Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Dobre rady dotyczące dorosłego życia, których nie dali nam rodzice

70 800  
226   53  
Lauren Allen zadała na Twitterze wydawałoby się niewinne pytanie - na jakie problemy życia dorosłego nikt was nie przygotował. Twitter rozgrzał się do czerwoności setkami odpowiedzi. Dla Was też te problemy były zaskoczeniem?


Dezorientacja i niepewność nigdy cię nie opuszczają.

Jak ciężko wygrać codzienną walkę między fast foodem a prawdziwym gotowaniem.

Samotność. Nawet jeśli masz wspaniałych przyjaciół, z wiekiem spędzasz z nimi znacznie mniej czasu.

Jedzenie dla zapewnienia kalorii, a nie dla smaku. Teraz jem liście na lunch.

Starzejący się, chorzy rodzice.

Ilość pracy papierkowej, którą trzeba stale ogarniać, aby zapewnić sobie podstawowe potrzeby życiowe.

Trudność utrzymania przyjaźni, kiedy macie znacząco różne przychody, style życia i rozkłady dnia.

Nerwice i depresje tak naprawdę nie przemijają z wejściem w dorosłość, czasem wręcz są gorsze.



Nieważne, co wiesz, ważne, kogo znasz.

3 tygodnie wakacji w czasie 52 tygodni w roku.

Wewnętrzny konflikt, kiedy radzisz sobie w życiu lepiej niż wielu innych, a i tak czujesz, że musisz walczyć o przetrwanie do pierwszego.

Pranie firanek! Dlaczego nikt mi nie powiedział, że będę musiała to robić?!

Mój metabolizm. Myślałam, że tę talię zawsze utrzymam na pączkach i coli. Ale zawód.

Jak nie czuć się gorszym, kiedy widzisz, że kolegom wiedzie się lepiej.

Fakt, że utrzymanie związku wymaga pracy i aktywnego utrzymania.

Tego, że mrugnę i mija 10 lat.



Dorośli to nadal dzieci, tylko w starszych ciałach.

Utrzymanie przyjaźni, kiedy przyjaciele mają dzieci, a ty nie. Nikt nie ma czasu.

Powolne i nieubłagane zwiększanie się kolekcji problemów zdrowotnych.

Porównywanie się do swoich rodziców, kiedy byli w tym samym wieku i zdanie sobie sprawy, że też nie mieli pojęcia co robią.

Owoce i warzywa szybciej tracą przydatność do spożycia, kiedy ty za nie płacisz.

Nie wiedziałem, jaką mordęgą będzie wychodzenie codziennie rano do pracy. Kiedy jako dziecko schodziłem na dół, moi rodzice byli już ubrani i gotowi. Nic nie wiedziałem o długim leżeniu w łóżku, gapieniu się w sufit i wymyślaniu powodów, żeby zadzwonić do pracy, że mnie nie będzie i życzeniu sobie szybkiej śmierci.

Wymyślanie co zrobić na obiad, znowu.

Przywiązanie do branży zawodowej, która mnie kompletnie nie interesuje.

Oglądany: 70800x | Komentarzy: 53 | Okejek: 226 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało